03/06/2021 08:18
KOD LYOKO
Strona Główna Forum Linki Kategorie Newsów Fanpage strony na FB Galeria Artykuły Buntownicy Lyoko Drogowskaz Lyoko Centrum na Twitterze
 
Nawigacja
Strona Główna
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Szukaj

REGULAMIN STRONY

Galeria
Artykuły
7 DNI W LYOKO
Download
Spis Opowiadań o Kod Lyoko
In English
Kod Lyoko
ODCINKI
Opisy serii
Bohaterowie
Inne postacie
Pracownicy szkoły
Rodzice bohaterów
XANA i Potwory
Pojazdy
Moce
Bronie
Skidbladnir
Lyoko
Repliki
Ciekawostki i błędy
KL:Ewolucja
ODCINKI
Bohaterowie
Inne postacie
Profesor Tyron i Ninja
XANA i potwory
Skidbladnir
Megapod
Lyoko
Cortex
Bronie
Moce
Pojazdy
Inne
Garażowe dzieciaki
Wydane książki
Gry Code Lyoko
Subdigitals
Intro w innych językach
Magazyn Kod Lyoko
Piosenka tytułowa
Teamspeak 3
Paringi
Historia rodziny Aelity
Historia strony
Fandub CL:E
Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 996
Najnowszy Użytkownik: nerdybart
Polecane o KL
Drogowskaz Lyoko

Code Lyoko FR

Code: Yumi

Spis Opowiadań o Code Lyoko

Incorrect Code

After Lyoko

Code Lyoko: Evolved

Ostatnie Artykuły
Zdrada doskonała
Code Lyoko - Project...
Rozdział 28
Poszukiwanie - rozdz...
Rozdział 5
Na Forum
Najnowsze Tematy
Dziennik zmian wszel...
Poznajmy się wojowni...
Rozgrywka.
W którym odcinku
Zapisy postaci.
Najciekawsze Tematy
Rozgrywka. [10788]
Zapisy postaci. [29]
Dziennik zmian ws... [18]
Czy bedzie jeszce... [10]
W którym odcinku [6]
Witamy
About us in English: http://www.kodlyoko.hpu.pl/viewpage.php?page_id=81

Witam na stronie poświęconej serialowi KOD LYOKO. Na tej stronie dowiesz się wszystkiego na jego temat m.in. mocach, broniach, pojazdach bohaterów, przeczytasz najnowsze newsy ze świata Lyoko, obejrzysz odcinki serialu i wiele innych. Załóż konto by rozmawiać z innymi fanami. (W razie problemów z rejestracją pisać na adres: kodlyoko.hpu@wp.pl) Stronę tworzą Jeremie_96 i TheLyokofan19.
Cassandra vs Sebastian - wersja Sebastiana

 Każdemu z nas zdarzy nie raz wdepnąć w porządne tarapaty. Czasami sami się o nie prosimy, czasami tarapaty proszą się o nas. Ten ostatni przypadek tyczy się Cassandry Benoir: uczestniczki aren charytatywnych, która miała akurat tego pecha że wracając z wirtualnego muzeum, wpadła w grupę nieprzyjemnie wyglądających gości, mających porachunki z jakimś klientem. Z aparatem w dłoniach. Biegła teraz ile tylko sił w nogach, aby nie dać się złapać. Za sobą miała jakąś szóstkę przeciwników, nie było więc mowy o sensownej walce. Szybko odwróciła głowę, zauważyła że jeden z nich zaczyna ją doganiać.

- Nie ma co, czas znikać! – Przestraszyła się już na dobre i postanowiła użyć swojego reporterskiego asa w rękawie: szybki teleporter. Potrafi on przenieść użytkownika do jednej z kilku ostatnio odwiedzonych lokacji. Nacisnęła guzik na przedmiocie przypominający swym wyglądem zegarek, i nagle w błysku białego światła zniknęła.

Świat jej na chwilę się zaciemnił przed oczami. Gdy się zrobiło jaśniej, ujrzała zbliżającą się w jej kierunku podłogę. To troszku zabolało, wstała, rozejrzała się: znajdowała się w restauracji w której pracuje jej dzisiejszy oponent Aren: Sebastian Krzaczasty.

- Lucky! – Rzuciła zadowolona po cichutku. Wiedziała że owe teleportery da się namierzać, także czym prędzej przemknęła między stolikami dążąc do wyjścia. W tym momencie na tyłach przybytku pojawiła się szóstka bandyterii, jeden z nich wylądował plackiem na stole, przy którym stołował się jeden z klientów.

- Ach! – Rzucił niezadowolony. – Prosto w jakieś ciasto! – Rozejrzał się szybko. Dostrzegł reporterkę, wskazał ją palcem wołając „Tam jest!”. Już chciał się do niej wyrywać, kiedy jeden z klientów szarpnął go za bark. Wysoki, niebiesko włosy trzydziesto latek patrzył na niego srogim wzrokiem:

- Ten sernik kosztował.

- Spadaj, albo będziesz miał problemy. – Rzucił mu groźnie ubrany gotycko czarno-włosy mężczyzna. Badał wzrokiem niebiesko włosego, ten jednak zamiast kozaczyć krzyknął tylko w stronę kuchni:

- Gruździk! Niezadowoleni klienci do ciebie!

Z kuchni wylazł ogromny jak dąb kucharz. Spojrzał na sytuację, zawołał swoich, wyszło z nich jeszcze kilku następnych. Cassandra się temu po cichutku przyglądała, teraz niczym Różowa Pantera, na paluszkach już sięgała drzwi wyjściowych. Wtem się jednak zamknęły. Kilka metrów dalej, Sebastian Krzaczasty zauważając swoją oponentkę w dzisiejszych arenach, wcisnął na ladzie guzik tym samym zamykając wszystkie dostępne wyjścia. Po jego dłoniach widać było, że to właśnie on robił dzisiejsze serniki. Wyszedł zza lady pewnym krokiem, nim jednak dotarł do Ann Benoir spojrzał na lewo na swoich kumpli, bo sytuacja rozgorzała na dobre: Kucharze sięgnęli po patelnie z wałkami, bandyteria za krzesła, co zapoczątkowało restauracyjną burdę!

Jeden z gotycko ubranych jegomości wyrwał się z bezpośredniej walki i natychmiast pomknął ku stojącym uczestnikom aren. Dziewczyna użyła swojej w sposób nieznaczny swojej mocy, aby Odrzutem rzucić stołem prosto na nadbiegającego napastnika. Oberwał w twarz, przewracając się na podłogę. Sebastian z Cassandrą uchowali się przed nadlatującym krzesłem, kryjąc się za przewróconym stołem.

- Mój. Sernik! – Troszku rozzłoszczony Krzaczasty spojrzał niemiłym wzrokiem na dziewczynę. Przywołał do prawej dłoni chochlę.

- Spokojnie, mogę ci to zaraz wszystko wyjaśnić! – Próbowała opanować kucharza przed staniem się jej następnym oponentem w tej dzisiejszej sytuacji. Ten jednak jej nie zaatakował, wstał gwałtowanie i wymachem uderzył nadciągającego dresa prosto w jego głowę.

- Kasa albo praca! – Zdzielił po dłoniach następnego twardziela. Za sobą usłyszał huk, dziewczyna w trymiga Odrzutem wywarzyła drzwi i poleciała w długą dystansową. Ten z niedowierzaniem popatrzył na opuszczającą go z tym wszystkim konkurentkę. Niewiele się namyślił, zawołał do swoich kolegów „Zostawiam to wam!” i pomknął ścigać sprawczynię całego zamieszania. Gonił ją przez kawał niezłej drogi, sceneria się zmieniała aż oboje dobiegli do między sektorowego portalu. Dalej spotkali się dopiero na Arenie. Gdy oboje stanęli naprzeciwko siebie, wyjątkowo rozmowny dzisiaj Sebastian zawołał w jej kierunku:

- Płać!

- Oj, przepraszam! Mam dzisiaj zły dzień! – Wykrzyczała z siebie Benoir. – Nie zrobiłam wam tego specjalnie, odkupię ci wszystko po walce.

- Uhhh… - Wymamrotał Krzaczasty. Chyba się zgodził. Widząc to rzuciła z zadowoleniem:

- No dobra, w takim razie do dzieła! Złap mnie jeżeli potrafisz! – Krzyknęła rozpromieniona w jego kierunku, znowu dając dyla! Sebastianowi chyba jakiś tik nerwowy się od tego uaktywnił, jego brew co chwila podskakiwała. Zamachnął się solidnie i silnie rzucił wzwyż swoją tarczą. Ta pomknęła w niebiosa, ruchem parabolicznym delikatnie zwolniła i teraz całą swoją mocą kinetyczną pędziła po ukosie na dziewczynę. Omal jej nie ścięło przy tym głowy. Ta zatrzymała się natychmiastowo jak wryta, gdy ten dziwny kształt spadł dwa metry przed nią prosto w ziemię. Zdążyła się delikatnie obrócić w tył, by dostrzec że Krzaczasty nie próżnował: sprintem zaskakująco szybko zmniejszał dzielącą ich odległość. Dziewczyna wystrzeliła swoje niewidzialne ostrze, ale wtedy Polak na ułamek sekundy zmienił się w parę. Jej atak po prostu przez niego przeleciał jak przez powietrze, chłopak z pary z powrotem zamienił się w człowieka i teraz atakiem z prawej dłoni pod skos próbował swoją chochlą zadać obrażenia. Cassandra się uchyliła i przeszła do kontrataku: ponownie cisnęła w niego niewidzialnym ostrzem. Sebastian kucnął omijając atak i rzucił się na przód z chochlą.

Dziewczynie w ułamku sekundy przeszło przez myśl, że jeżeli nie zwiększy odległości to nie ma szans na wygraną. Odpowiedziała Odrzutem: moc oboga z nich cisnęła z dala od siebie. Oboje przypłacili tym samym jakieś 10 punktów obrażeń, ale Cassandra już miała większe pole do popisu. Im dalej od niego się znajduje tym obrażenia ma mocniejsze! Jej ukryte ostrza były teraz delikatnie potężniejsze: zmusiła na chwilę kucharza by ten schował się za swoją tarczą. Chłopak wykorzystał stary już dla siebie trik: chowając się za olbrzymią pokrywą od garnka, mógł powoli posuwać się do przodu bez narażenia własnego zdrowia. Usłyszał ciche wianie wiatru: powoli wzmagała się burza piaskowa. Wbił swoją tarczę w ziemię. Reporterka zauważywszy to spróbowała Odrzutem wyrwać mu tą tarczę z podłoża, na niewiele jednak to się zdało. Ten za to zrobił inną rzecz: Jednym susłem wspiął się na tarczę, a następnie z wyskoku rzucił na swoją oponentkę.

Ta wystrzeliła w niego swój pocisk: znowu jednak przemknął przez niego jak przez powietrze. Zaatakował, dziewczyna wykonała unik na ziemię, ale nie wystarczający: po barku właśnie przejechało jej 10 utraconych punktów życia. Ta raz, dwa wstała z podłoża i sprintem wybiegła w kierunku tarczy. Sebastian okazał się tym razem delikatnie szybszy, więc Benoir zaczęła się bawić w ciu ciu babkę przy tarczy: gdy ten chciał ją zajść z lewej, ona uciekała na prawo. Raz po raz próbowała zza węgła uderzać niewidzialnym ostrzem. Bawili się tak chwilę, aż przyszła burza piaskowa.

- Nareszcie, moja szansa! – Rzuciła Reporterka. Wykonała na tarczy Odrzut, uleciała parę metrów i w try miga dała nogi za pas. Mniej więcej pamiętała w którym kierunku było do filarów, z tego miejsca mogłaby dowolnie się teleportować i nękać swojego nieprzyjaciela. Biegła więc tam bez wytchnienia, stale zwiększając swoją odległość. Korzystając z faktu, iż podczas owej burzy widoczność jest bardzo utrudniona: przeteleportowala się na szczyt filaru korzystając z Dalekiej Gwiazdy. Teraz tylko poczekała, aż pogoda się uspokoi.

Tarcza wciąż stała wbita tak jak stała wcześniej. Rozejrzała się, Sebastiana nigdzie nie widziała. Założyła że może się kryć za tarczą, także pokazowo, z zamachem strzeliła niewidzialnym ostrzem. Dystans był już tak duży, że uderzenie spokojnie wyrwało kawałek blachy z podłoża i cisnęło daleko, hen daleko w przestrzeń!

- No dobra, więc gdzie nasz fan bigosu się znajduje… - Powiedziała po cichu sama do siebie. Nigdzie go nie było.

Tymczasem nasz Sebastian w momencie jak się zrobiło z burzą gorąco, opuścił swoją wierną pokrywę od garnka. Zobaczywszy owe kolumny sam uznał je za dobrą pozycję snajperską, więc troszku innym torem, ale sam pognał w tamtą stronę. Właśnie skończył się po cichutku wspinać. Stał teraz za rozglądającą się w dal Cassandrą. Krocząc na paluszkach niczym Różowa Pantera zbliżył się do niej, przyjął pozycję bejsbolisty, chwycił oburącz swoją chochlę i taki zamach wykonał, że zdewirtualizował dziewczynę natychmiastowo. Chłopak tylko sam sobie na pozytywne potwierdzenie załatwienia sytuacji chrząknął „Yhm!”, po czym sam zniknął z pola bitwy.

Gdy Kucharz pojawił się w poczekalni Aren, zastał czekającą na niego, opierającą się Cassandrę Ann Benoir. Spojrzała na niego mówiąc:

- Niech ci będzie, załatwiłeś mnie. Masz może ochotę na kawę?

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Wyklety
01/06/2021 04:21
"Kiedyś pracowałem jako tajny agent! Ale... wolałbym o tym nie mówić!"

Jeremie_96
12/29/2020 23:38
Chcieliście ankietę, jest ankieta.

Sperkano
12/29/2020 23:12
Ekscytacja wyczekiwania narasta, mamy 3 dni. Czy uda się stworzyć ankietę na czas?

Sperkano
12/17/2020 23:19
Spoko spoko czekam na nią z ekscytacją

Jeremie_96
11/19/2020 22:34
Może jeszcze w tym roku nowa będzie.

Sperkano
11/19/2020 14:45
Do dziś wierzę, że pewnego dnia gdy wpadnę was odwiedzić to będzie okazja do zagłosowania na coś w nowej ankiecie xD <3

Jeremie_96
11/05/2020 00:19
Ślubu nie będzie.

Lordzio
11/05/2020 00:18
A i jeszcze jedno kto nie ogląda Lucyfera ten od jarka, ⚡

Lordzio
11/05/2020 00:16
Jestem stary, mygf mówi że się to nazywa fanficami ehh

Lordzio
11/05/2020 00:15
Tak, a Jerry co u ciebie żyjesz jeszcze? Ślub jakiś byle nie kościelny!.

Lordzio
11/05/2020 00:14
Zajebisty Nie wiem czy wiecie ale Aslan pisze opowiadania nadal i z tego co wiem ma jakieś Opowiadanie z yumi ya

Lordzio
11/05/2020 00:13
I wg pamiętacie te opowiadaniw Aslana, William tam był mega

Lordzio
11/05/2020 00:12
XD przypomniało mi się jak żeśmy pisali to opowiadanie jakie odpaly, kiedyś to były czasy teraz to nie ma czasów

Lordzio
11/05/2020 00:11
Parapetu, nie no żart tak serio to żeby nie przeszkadzały w expieniu lol. Jak żyjecie w tym Oranie?

Lordzio
11/05/2020 00:10
Netflix leci w chu. Jak jeden Jarek w cyrku na wiejskiej. Thalik też cię love i golebie też, pomimo że je zabijałem kiedyś klawiaturą z chińskiego specjalnie do tego kupiona żeby mi nie brudziły p

Azize
11/04/2020 19:28
Witajcie smiley Zapraszam was serdecznie na naszego serwera discordowego, do którego link znajduje się pod nazwą "Buntownicy Lyoko"

Madiator2011
11/04/2020 03:14
Pozdrowienia z roku 2020 smiley

LucarioKun
11/02/2020 21:12
Witajcie Nowy Na Tym Forum XD

Jeremie_96
10/30/2020 22:27
A, to to wiemy, to się samo w sumie zepsuło.

Hyung Schaeffer
10/30/2020 17:52
macie chyba źle skonfigurowany czas na stronce smiley

Archiwum
Ankieta
Czy Kamil Stoch ma szansę wygrać Turniej Czterech Skoczni?

Tak

Nie

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
© KodLyoko.hpu.pl 2012-2021

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie